10 urodziny N62

W piątek spotkałem znajomego, który pochwalił przydatność nocnych N62. Dzięki tej linii może wrócić z różnych koncertów odbywających się w Stolicy. Dziś N62 to codzienność, ale kiedyś to było wydarzenie przez duże W.

Linię N62 uruchomiono w roku 2007, jednak pierwszy kurs do Wołomina (i Kobyłki) odbył się w nocy z 1 na 2 kwietnia 2008 r. Dziś będzie 10-ta rocznica tego wydarzenia.

Czemu mój kolega, w krótkiej rozmowie na ulicy, poruszył akurat ten temat? Być może zauważył na portalu facebook wpis strony Komunikacja miejska w Wołominie i Kobyłce przypominający o tej ciekawej rocznicy

Działalność w samorządzie to przeważnie gra zespołowa. Rada Miejska to przecież ciało kolegialne, a Urząd Miejski pod kierownictwem Burmistrza to też szereg pracowników różnych szczebli. Trzeba też pamiętać o jednostkach budżetowych (np. OSiR) oraz jednostkach pomocniczych (sołectwa, osiedla).

Czemu to piszę w kontekście tekstu o N62? Ponieważ mimo „zespołowości” działań samorządowych, najważniejsza jest idea i pomysł. A pomysł w tym przypadku pochodzi od jednej konkretnej osoby. Wszystko zaczęło się od Macieja Florczaka (wówczas działacza stowarzyszenia „Na lepszej drodze”). Wtedy tego nie wiedziałem, ale Maciek jest, o ile można tak to ująć, biegły w temacie transportu publicznego. To jego pasja i praca jednocześnie (gdyby pismo w sprawie nocnego z Gminy Wołomin dziś zostało wysłane do ZTM, prawdopodobnie on by udzielił odpowiedzi jako pracownik ZTM, tak się to potoczyło).

Wróćmy jednak do historii „nocnych autobusów”. To właśnie Maciej odezwał się do mnie w sprawie N62 – ponieważ wcześniej się nie znaliśmy, kontaktowaliśmy się (o ile mnie pamięć nie myli) na ówczesnym odpowiedniku facebooka, czyli na portalu grono.net. Ja napisałem do Burmistrza, a w sprawę włączył się Pan Naczelnik Leszek Boruc.

 

W między czasie była jeszcze internetowa petycja. Następnie była przychylność ZTM, pozytywna decyzja Rady Warszawy, Rady Miejskiej w Wołominie i mamy to. Oczywiście nie obyło się bez perturbacji, bo widzicie po datach na zamieszczonych pismach uruchomienie linii zajęło w sumie ponad rok. Najważniejsze jednak, że się udało!

Gdyby nie Maciek, prawdopodobnie nawet bym nie wiedział, że pociągnięcie N62 do Wołomina jest możliwe.

Od pomysłu się zaczyna. Przeszkadza Ci coś w Wołominie? Masz pomysł na pozytywne zmiany?

Odezwij się do mnie (tel. 501 243 634 – radny@emilwiatrak.pl), do innych radnych (lista tutaj), albo do Burmistrza lub kogoś z Urzędu Miejskiego (osobiście polecam Pana Łukasza Marka – Naczelnik Wydziału Planowania Rozwoju i Rewitalizacji.). Zmieniajmy Wołomin!

Czytaj też: Wieści Podwarszawskie – „Nocne ruszyły”

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *